Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Nie 13:04, 10 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
ogólnie są niezłe, ale patrząc, że to dzieło Iron Maiden mogę bez krępacji stwierdzić, że są chujowe jak barszcz nie podobają mi się i tyle.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Marcin
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 219
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 13:11, 10 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Inne tematy gniją, a tu w najlepsze toczy się dyskusja o zespole, o którym nie da się nic nowego napisać.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Last Axeman
Administrator
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 13369
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Nie 14:05, 10 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
kapitan żbeak napisał: |
no jak to? a "cudowny" "weekend warrior" blee...
dla mnie zapchajdziury na tym albumie to: Judas Be My Guide, The Apparition, Chains of Misery, The Fugitive oraz przeochydny i przenudny Weekend Warrior. |
Jak Judas Be My Guide (prześwietny, chwytliwy refren), The Fugitive i Chains of Misery uważasz za zapchajdziury to współczuje Ci. A i Weekend Warrior też fajny. Nie wiem o co kaman
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ivanhoe
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Sprzed monitora
|
Wysłany: Nie 14:51, 10 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Zapchajdziurki na FOTD? Fear is the Key oraz Childhood's End. Genialne numery? tytułowy + mój ulubiony z całego dorobku Maiden w postaci Afraid To Shoot Strangers.
Reszta? Dobra/bardzo dobra.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie 15:13, 10 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Ivanhoe napisał: |
Zapchajdziurki na FOTD? Fear is the Key oraz Childhood's End. Genialne numery? tytułowy + mój ulubiony z całego dorobku Maiden w postaci Afraid To Shoot Strangers.
Reszta? Dobra/bardzo dobra. |
mam bardzo podobnie. afraid to tez moj najbardziej ulubiony kawalek ironow w ogole. childhood's end oczywiscie tez jest zarabisty.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie 15:49, 10 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Last Axeman napisał: |
Jak Judas Be My Guide (prześwietny, chwytliwy refren), The Fugitive i Chains of Misery uważasz za zapchajdziury to współczuje Ci. |
mogę odwrócić to zdanie i też Tobie współczuć... ale po co opinia jest jak dziura w dupie, każdy ma swoją ja nie znoszę, Ty uwielbiasz i jest git. świat jest piękniejszy, gdy są różnice
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mrSin
Dołączył: 07 Lip 2008
Posty: 562
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: 3miasto
|
Wysłany: Pon 12:19, 11 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Uwielbiam każdy album do "Fear..." później, cóż później to już tylko smutek i nostalgia.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Oenologist
Dołączył: 18 Cze 2008
Posty: 5168
Przeczytał: 30 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 14:44, 11 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
kapitan żbeak napisał: |
Tomek/Nevermore napisał: |
Fear of the dark - 7,8/10 |
uiee? ten album składa się z min. połowy zapchajdziur jak dla mnie to najsłabszy album Ironów. |
Obok ostatniej płyty - najsłabszy z Dickinsonem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 14:52, 11 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Last Axeman napisał: |
kapitan żbeak napisał: |
no jak to? a "cudowny" "weekend warrior" blee...
dla mnie zapchajdziury na tym albumie to: Judas Be My Guide, The Apparition, Chains of Misery, The Fugitive oraz przeochydny i przenudny Weekend Warrior. |
Jak Judas Be My Guide (prześwietny, chwytliwy refren), The Fugitive i Chains of Misery uważasz za zapchajdziury to współczuje Ci. A i Weekend Warrior też fajny. Nie wiem o co kaman  |
o to to, fajne kawałki.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 14:52, 11 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Oenologist napisał: |
kapitan żbeak napisał: |
Tomek/Nevermore napisał: |
Fear of the dark - 7,8/10 |
uiee? ten album składa się z min. połowy zapchajdziur jak dla mnie to najsłabszy album Ironów. |
Obok ostatniej płyty - najsłabszy z Dickinsonem. |
a Dance of Death to arcydzieło?
Najsłabsze z Brucem są DoD i NPFTD.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Oenologist
Dołączył: 18 Cze 2008
Posty: 5168
Przeczytał: 30 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 14:56, 11 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
pan_Heathen napisał: |
Oenologist napisał: |
kapitan żbeak napisał: |
Tomek/Nevermore napisał: |
Fear of the dark - 7,8/10 |
uiee? ten album składa się z min. połowy zapchajdziur jak dla mnie to najsłabszy album Ironów. |
Obok ostatniej płyty - najsłabszy z Dickinsonem. |
a Dance of Death to arcydzieło? |
I DOD do kolekcji, racja. 3 najgorsze albumy z Dickinsonem. Myślę że przypadłość ta sama, W każdym przypadku brak pomysłów, a w przypadku Fear... dochodzi jeszcze zmęczenie materiału.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 15:01, 11 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
AMOLAD w miarę lubię, ma pewien dojrzały urok, podobny jak "Inner Sanctum" Saxon.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon 15:04, 11 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
od jedynki do siodemki + x factor i brave new world reszte zaorac :]
|
|
Powrót do góry |
|
 |
piciu6
Moderator
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 16293
Przeczytał: 34 tematy
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Ostrowiec przede wszystkim
|
Wysłany: Pon 15:06, 11 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
eeee , przesadzacie , Fear ... na tle poprzedniczki lśni jak diament . I następczyniach z beczącym na wokalu równieź .Taki dynamiczny rzut na taśmę .
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Last Axeman
Administrator
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 13369
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Pon 17:20, 11 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Nie wiem co macie do "Fear...". Zmęczenie materiału wg mnie to nie jest. Album ani nie powiela tego co grupa stworzyła na pierwszych 7 krążkach, ani nie stanowi kalki NPFTD choć w pewnym sensie jest jego rozwinięciem. Poza tym momentami przemyka tam już klimat charakterystyczny dla "The X Factor"
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|