Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 11:18, 17 Paź 2009 Temat postu: House Of Spirits |
|
|
House Of Spirits - Turn of the Tide (1994)
Wspominałem juz o tej płycie w temacie o Jester's March, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, jaka wspaniała to płyta. Teraz już wiem, więc osobny temat jest jak najbardziej na miejscu. Jak już wspominałem udziela się tu ten sam wokalista co w Jester's March - Olaf Bilic. Śpiewa bardzo w stylu Geoffa Tate, ale używa generalnie niższych rejestrów, no i mimo podobieństw ma swoją unikalną, ciekawą barwę. Dlaczego wspominam o Geoffie? Ano dlatego, że "Turn Of The Tide" jest chyba ze wszystkich znanych mi płyt najbliższa moim wyobrażeniom o tym, jak powinno wyglądać Operation: Mindcrime II. Chyba nie muszę dodawać, że faktyczny Operation: Mindcrime II rozkłada ona na łopatki. Jedynce nie dorównuje, ale jej nic nie dorównuje Mamy tu niebanalne przebojowe kompozycje o niesamowitym klimacie (należącym do tamtej epoki, nieosiągalnym dziś) i przestrzeni z paroma prawdziwymi progrockowymi/ progmetalowymi killerami. Od tygodnia słucham tego w zasadzie w kólko. Dla takich zupełnie zapomnianych odkryć warto jest szperać po różnych portalach
Płytę można znaleźć na jednym czy dwóch blogspotach, w oryginale ciężko ;/
Ostatnio zmieniony przez pan_Heathen dnia Sob 11:20, 17 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Greebo
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 5196
Przeczytał: 10 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Harrrr!
|
Wysłany: Sob 12:01, 17 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
A jakieś ułatwienia dostępu na PW?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Last Axeman
Administrator
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 13369
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Sob 12:58, 17 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Widzę, że wszędobylski Jorg Michael nie odpuścił także House of Spirits
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Meltorm
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 3889
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 14:15, 17 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
A ja widzę, że grał tam Uwe Baltrusch. Trzeba posłuchać jak gdzieś znajdę. A Psychosphere z 99 słuchałeś Heathenie?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
firesoul
Administrator
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 7704
Przeczytał: 32 tematy
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Albuquerque
|
Wysłany: Sob 14:16, 17 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Na razie raz przesłuchałem. Fajnie wchodzi. Mindcrime II bym jej nie nazwał ale to niewątpliwie kolejny dobry album z cyklu: "jak mogła by brzmieć płyta nagrana przez Queensryche pomiędzi RFO a O:M". W tej kategorii pierwsze miejsce dzierży u mnie jak dotąd "Prayer" Siam ale House Of Spirits na pewno dostanie szansę na podjęcie walki
Ostatnio zmieniony przez firesoul dnia Sob 14:17, 17 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Meltorm
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 3889
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 14:34, 17 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Preyer? Ja tylko kapele kojarze o tej nazwie i album Terminator z 86.
Fajny metal: http://www.youtube.com/watch?v=QnMl_6yIkWc
Edit
Aaaa Prayer
Ostatnio zmieniony przez Meltorm dnia Sob 14:35, 17 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 14:49, 17 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Psychosphere nie znam, pewnie poznam. Jednak jest niżej oceniana... Muszę ten Siam opczaić.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 9:08, 18 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Posłuchałem sobie dwa razy ów Siam i wrażenia oczywiście bardzo pozytywne. Nie zaryzykuje jednak twierdzenia, że Siam jest lepszy od HoS czy na odwrót. Są to płyty trochę inne i każda świetna w swoim stylu. Siam jest bardziej metalowo-riffowo jurny i energiczny, HoS bardziej rockowy, przestrzenny i z dość niepokojącym klimatem. Jedno i drugie mi odpowiada i jedno i drugie warto znać.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Greebo
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 5196
Przeczytał: 10 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Harrrr!
|
Wysłany: Pon 22:25, 19 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Ja z kolei posłuchałem sobie Turn Of The Tide. W rzeczy samej słychać sporo Ryśków i inteligentne podejście do grania ale nie chwyciło mnie to aż tak jak sam się spodziewałem i jak by to logicznie wynikało. Może trochę zły moment wybrałem, bo fascynacja Heart źle wpływa na moje oceny innych kapel w tym momencie więc jeszcze nie odstawiłem definitywnie. Póki co jako naśladowców Q wolę Lethal
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 22:38, 19 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Ja z kolei Lethal "tylko" lubię. Jest momentami aż za bardzo podobny do konkretnych kawałków Q.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Greebo
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 5196
Przeczytał: 10 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Harrrr!
|
Wysłany: Wto 9:38, 20 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Ale ma ten rozmach i tę dramatyczność, jakiej tutaj mi zabrakło.
Ostatnio zmieniony przez Greebo dnia Wto 9:41, 20 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 11:48, 20 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
No nie wiem... ja to widze odwrotnie. Lethal gra bardziej bezdusznie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Greebo
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 5196
Przeczytał: 10 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Harrrr!
|
Wysłany: Wto 11:57, 20 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
No jak dla mnie jest dokładnie odwrotnie, Lethal ma dużo większego powera i pratycznie zero popisów techniczno-zamysłowych, które prędzej mi się kojarzą z bezdusznością. Ale jak już mówiłem - House Of Spirits mam jeszcze nie do końca osłuchane przez siostry Wilson
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 11:58, 20 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Powera Lethal ma na pewno więcej, ale to nie przeczy temu, co napisałem. A pokaż mi na HoS te popisy techniczne Technicznie lethal na pewno jest bardziej zaawansowany (co oczywiscie nie jest wadą).
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Greebo
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 5196
Przeczytał: 10 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Harrrr!
|
Wysłany: Wto 12:46, 20 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Cytat: |
A pokaż mi na HoS te popisy techniczne |
No pierwszy z brzegu, który jakoś zapamiętałem - w He Waited, niby motyw solowy na początku jest ten sam ale jednak rytmika jest tak wymyślona, żeby wchodził w nią "pod różnymi kątami" i przez to wydawał się jakiś mocno pokręcony. Nie jest to mega wyszukany zabieg ale jednak jakaś progresja i jakiś dowód na to, że chcą coś technicznie pokazać. Lethal? Chwyta mocno za serce i biegnie prosto do przodu, nawet jeśli poziom techniczny np w solówkach i tu i tu jest wysoki Poza tym więcej ma HOS zmian temp i załamań rytmicznych, bogatego tła i zabaw brzmieniowych.
No chyba, że z tą przewagą techniczną piłeś głównie do wokali - tutaj 100% zgody, Koleś z HOS jest dobry ale Malicoat po prostu masakruje - czasami mam wrażenie że w górnych rejestrach zapędza się jeszcze dalej niż Geoff
Ostatnio zmieniony przez Greebo dnia Wto 12:55, 20 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|