Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Sanctified
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 3570
Przeczytał: 31 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 7:18, 02 Lut 2022 Temat postu: |
|
|
Niezły hicior. Refren 100% Skid Row.
Oni teraz będą już tak grać? Bo ten ich piszczący speed metal był cokolwiek groteskowy.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 11:37, 02 Maj 2022 Temat postu: |
|
|
Całość fajna. Zazwyczaj takie neo-speed metalowe zespoły cierpią na syndrom "niedojebania" tzn probują wielu rzeczy, a żadnej nie robią naprawdę dobrze i tak sie muzyka miota miedzy jedna parodią a drugą. Tutaj mamy i przekonujące fragmenty przebojowe i przekonujące fragmenty agrtesywniejszego łupania, a nawet jak wyżej napisano przekonującą balladę.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Usurper
Dołączył: 10 Cze 2011
Posty: 292
Przeczytał: 1 temat
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 20:54, 02 Maj 2022 Temat postu: |
|
|
pan_Heathen napisał: |
Całość fajna. Zazwyczaj takie neo-speed metalowe zespoły cierpią na syndrom "niedojebania" tzn probują wielu rzeczy, a żadnej nie robią naprawdę dobrze i tak sie muzyka miota miedzy jedna parodią a drugą. Tutaj mamy i przekonujące fragmenty przebojowe i przekonujące fragmenty agrtesywniejszego łupania, a nawet jak wyżej napisano przekonującą balladę. |
Dokładnie, świetny album. Dziwne, że praktycznie nikt się jeszcze nie wypowiedział o całości. Gdyby nie dwa, moim zdaniem, słabsze numery ( Die for me, sledgehammer justice) dałbym 10/10, a tak będzie bardzo mocne 8.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Last Axeman
Administrator
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 13369
Przeczytał: 5 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Wto 9:12, 21 Cze 2022 Temat postu: |
|
|
Nie wiem jeszcze czy przebili poprzednika, ale nowy album też mocno daje radę. To co znów robi na mnie największe wrażenie to motywy melodyczne i solówki. Klasa! I dodałbym jeszcze wokale. Do tej pory kolo jawił mi się jako dobry krzykacz, ale jednak głównie krzykacz, tymczasem tutaj w paru momentach naprawdę przekonująco śpiewa. Rozwinął się pan.
W balladzie, szczególnie w spokojniejszych fragmentach, brzmi jak Rytkonen. Chodziło mi od dawna po głowie pytanie kogo mi tam przypomina i dopiero ostatnio mnie olśniło Z kolei w "Die for Me" momentami zaciąga Mikem Howem.
Muszę też jednak wytknąć, że nie przekonuje mnie strona produkcyjna. Z soundu gitar możnaby wyciągnąć więcej mocy, wyostrzyć je, bo mam ciągłe wrażenie nadmiernego stępienia pazurów tudzież wygładzenia. Zresztą podobne odczucia miałem co do produkcji poprzedniczki. To jest technicznie bardzo porządny sound, ale do speedu czy też speed/thrashu - jak niektórzy trochę na wyrost muzę Belgów nazywają - trza więcej ognia i żylety.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Tomek/Nevermore
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 2519
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 20:27, 15 Mar 2023 Temat postu: |
|
|
wyborna (zróżnicowana!!!) płyta, dorwałem ją dopiero w 2023 roku, ale lepiej później niż wcale... rewelacyjne granie...
|
|
Powrót do góry |
|
|
|