 |
Power of Metal + mocna strona metalu +
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Browaromir
Dołączył: 27 Mar 2014
Posty: 334
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 18:08, 20 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
pytanie z płyty brzmienie jest lepsze? Bo mnie strasznie produkcja tej płyty odrzuca
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Riedlowiec
Dołączył: 30 Gru 2013
Posty: 504
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 19:31, 20 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
Browaromir napisał: |
pytanie z płyty brzmienie jest lepsze? Bo mnie strasznie produkcja tej płyty odrzuca |
a mnie brzmienie się właśnie bardzo podoba po niedzieli będę mieć nośnik powiem czy jest jeszcze lepiej
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Corpseone
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zawiercie
|
Wysłany: Czw 9:39, 31 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
A mnie się ta płyta nie podoba. Właśnie to surowe brzmienie mi przeszkadza oraz wokal Halforda. Póki jest chrypka, to jest ok, ale jak wchodzi w górki (np. w Battle Cry) to bolą uszy. Zmiażdżył wokalnie w Halls Of Valhalla - ten moment kiedy wyciąga painkillerowską górkę przed solówką od złowieszczego pseudogrowlingu jest niesamowity. Same utwory niestety przeciętne - najlepsza jest ballada Beggining Of The End, a oprócz niej utwór tytułowy, Down In Flames, March Of The Damned.
Ostatnio zmieniony przez Corpseone dnia Czw 9:39, 31 Lip 2014, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FrutkQ
Dołączył: 08 Maj 2014
Posty: 2242
Przeczytał: 19 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: encyklopedia metalu i hard rocka - https://heavymetal.page/
|
Wysłany: Pią 10:11, 01 Sie 2014 Temat postu: |
|
|
bylem mile zaskoczony kiedy ta plyta wyszla po mizerii nostradamusa
pierwsze 4 kawali bardzo dobre, melodyka i te sprawy, gitary rzecz jasna odarte tak z mocy ze masakra, ale i tak bylo niezle
tymczasem slucham juz chyba 7 czy 8 raz i coraz slabszy wydzwiek ma ta plyta, jest tak aranzacyjnie ugrzeczniona do bolu, ze numery z kolejnego odsluchu na odsluch traca i traca...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
firesoul
Administrator
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 7704
Przeczytał: 33 tematy
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Albuquerque
|
Wysłany: Czw 8:45, 07 Sie 2014 Temat postu: |
|
|
Zrobiłem drugie podejście na przełamanie i stwierdzam, że gdyby płytę skrócić o jakieś 20 minut i dać ją do zaśpiewania jakiemuś dobremu wokaliście to dałoby się nawet tego słuchać
Riedlowiec napisał: |
a mnie brzmienie się właśnie bardzo podoba |
+1
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sanctified
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 3596
Przeczytał: 26 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 10:39, 07 Sie 2014 Temat postu: |
|
|
Wokale to rzeczywiście problem. Dopóki Halford się nie spina jest fajnie ("Cold Blooded", "Secrets of the Dead", "The Beginning of the End"), ale wyższe, agresywniejsze partie to chwilami katastrofa (w takim "Battle Cry", potencjalnie najlepszym kawałku na płycie, mamy albo pianie a la Heavenly, albo chrypienie a la Boltendhal z czasów "The Reaper" i ani jedno ani drugie nie brzmi dobrze). Nie chce mi się sprawdzać, kto im robił tę płytę, ale dobry producent nie powinien tego puścić.
W kwestii brzmienie nie leżą mi gitary w partiach rytmiczne (bzyczą jak nagrywane po kablu).
Edit: I jeszcze w temacie wokali, przy "Crossfire" automatycznie słyszę Owensa śpiewającego ten numer jak trzeba.
Ostatnio zmieniony przez Sanctified dnia Czw 10:41, 07 Sie 2014, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Riedlowiec
Dołączył: 30 Gru 2013
Posty: 504
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 14:37, 07 Sie 2014 Temat postu: |
|
|
mnie się tam śpiew podoba szczególnie doły ma bardzo dobre w górze jest spoko w Battle Cry mógłby rzeczywiście te góry w takim "miałczeniu" zaśpiewać inaczej ale ja mam wrażenie , że taki śpiew jest celowy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Est
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 9283
Przeczytał: 28 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 15:52, 27 Sie 2014 Temat postu: |
|
|
Jestem dopiero w połowie, a już czuję się niesamowicie znudzony tym albumem. Może to jest kwestia tego, że przed nim słuchałem ostatniego Grave Digger, który jest zdecydowanie lepszy. Nie wiem. W każdym razie dla mnie nudy straszliwe, jeśli dosłucham do końca to będzie spory sukces.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FrutkQ
Dołączył: 08 Maj 2014
Posty: 2242
Przeczytał: 19 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: encyklopedia metalu i hard rocka - https://heavymetal.page/
|
Wysłany: Śro 17:54, 27 Sie 2014 Temat postu: |
|
|
Dobra, siódmy odsłuch i w zasadzie nie chce mi się tego dalej słuchać. Szybko się nudzi.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
piciu6
Moderator
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 16297
Przeczytał: 35 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Ostrowiec przede wszystkim
|
Wysłany: Nie 19:26, 31 Sie 2014 Temat postu: |
|
|
fakt, ten materiał może zmęczyć, mnie się podoba ta defensywna jazda, wręcz zimnofalowa w w riffownii i artykulacji Roba, lubie takie dżwięki, więc wchodzę w to bez zająknięcia, całość utrzymana w konwencji "Worth Fighting For" z przedostatniej płyty i ja to kupuję. Taki "pasywny" metal ?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|