Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Oenologist
Dołączył: 18 Cze 2008
Posty: 5168
Przeczytał: 28 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 19:40, 26 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Jan Łomignat napisał: |
SwordMaster napisał: |
Oenologist napisał: |
SwordMaster napisał: |
coś tam napisał |
Co za niedowartościowany pacan... |
grzecznie spytam: skąd ten pochopny osąd w ustach kogoś kto na forum metalowym dąsa się na niepoprawną angielszczyznę fanów muzyki zakładając tematy o winach wytrawnych? |
 |
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Ivanhoe
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Sprzed monitora
|
Wysłany: Sob 21:18, 26 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Piękna dyskusja
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Oenologist
Dołączył: 18 Cze 2008
Posty: 5168
Przeczytał: 28 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 21:19, 26 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Ivanhoe napisał: |
Piękna dyskusja  |
Jaki SwordMaster, taka dyskusja
|
|
Powrót do góry |
|
 |
SwordMaster
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 4923
Przeczytał: 4 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 21:26, 26 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Oenologist napisał: |
Ivanhoe napisał: |
Piękna dyskusja  |
Jaki SwordMaster, taka dyskusja  |
co za zarozumiały pacan...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Oenologist
Dołączył: 18 Cze 2008
Posty: 5168
Przeczytał: 28 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 21:41, 26 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
SwordMaster napisał: |
Oenologist napisał: |
Ivanhoe napisał: |
Piękna dyskusja  |
Jaki SwordMaster, taka dyskusja  |
co za zarozumiały pacan... |
Daruj sobie
Chyba, że chcesz ZiBiego przebić...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
SwordMaster
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 4923
Przeczytał: 4 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 22:03, 26 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Oenologist napisał: |
SwordMaster napisał: |
Oenologist napisał: |
Ivanhoe napisał: |
Piękna dyskusja  |
Jaki SwordMaster, taka dyskusja  |
co za zarozumiały pacan... |
Daruj sobie
Chyba, że chcesz ZiBiego przebić... |
:offtopic:
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kirk
Administrator
Dołączył: 18 Cze 2008
Posty: 7302
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z Małej Moskwy
|
Wysłany: Nie 0:05, 27 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Zaraz posypią się ostrzeżenia.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
LordAlvar
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 760
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 8:44, 27 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Plyta lepsza zdecydowanie od Kiss Of Death Nie ma tego czegos wkurwiajacego w brzmieniu i slucha sie zdecydowanie lepiej, choc nie wchodzi od razu bez popitki
|
|
Powrót do góry |
|
 |
S.IX
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 1102
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: W.vO.W.
|
Wysłany: Pon 23:14, 28 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
moglo byc lepiej.. jakos takie to na sile.. takie odczucia mam po dwoch odsluchach, wiec wszystko moze sie jeszcze odmienic..
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Bartek (BD)
Dołączył: 18 Cze 2008
Posty: 1800
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 19:57, 03 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Świetna płyta. Spójniejsza niż "Inferno" i "Kiss Of Death". Brzmiąca przepotężnie. Z garścią hitów. Miód, kurde, miód.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Corpseone
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zawiercie
|
Wysłany: Pon 5:11, 04 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Płyta niezła. Nie wchodzi za pierwszym przesłuchaniem jak Inferno, ale powoli, powoli.
1. Runaround Man - bardzo energetyczny otwieracz, może nie na miarę Terminal Show, ale jest dobrze. Refren jakbym gdzieś słyszał ... zapewne na którejś z poprzednich płyt Motorhead :] Utwór zalatuje kawałkiem Going To Brazil z 1916, nawet tytuł tego kawałka pojawia się w tekście, co samo naprowadza na ten autoplagiat. Solówka jest krótka i bardzo przeciętna niestety. Phil Cambell troszkę się nie postarał. 8/10
2. Teach You How To Sing The Blues - tytuł brzmi podobnie do The One To Sing The Blues z 1916. Lemmy najwidoczniej nasłuchał się tego kawałka, i dobrze, bo to zajebista płyta. Dobrze, że nie nasłuchał się Snake Bite Love w czasie tworzenia albumu. Tutaj w solówce Cambell już pokazał, że pamięta jak robić niezłe solówki. 8/10
3. When The Eagle Screams - riff początkowy przypomina mi nieco kawałek America z Żelaznej Piąchy. Kawałek nieco słabszy od dwóch pierwszych. 7/10
4. Rock Out - dwuminutowa, bardzo energetyczna wariacja na temat Ace Of Spades lub We Are Motorhead. Nie ma to jak pulsujący i rzeżący basior Lemmy'ego. 10/10
5. One Short Life - to jest za to kopia Under The Gun z Kiss Of Death. Średnio mi podszedł ten utwór i na Kiss Of Death oraz jego nowa wersja na Motorizer. 6/10
6. Buried Alive - tu kłania się Red Raw z Hammered. Energetyczny kawałek, dobry na koncerty, z melodyjnym refrenem. 8/10
7. English Rose - murowany hicior, Lemmy śpiewa a' capella w pierwszych taktach, dalej już na szczęście chłopaki mu wtórują. Bardzo przyjemny refren. Jeden z lepszych kawałków na płycie. 9/10
8. Back On The Chain - kilka pierwszych dźwięków i jakbym słyszał Jailbait z Ace Of Spades. Kawałek bardzo dobry. 8/10
9. Heroes - tego kawałka jak dla mnie mogłoby nie być. Jeżeli miałbym wybierać pomiędzy dobrymi balladami, a patetycznymi kawałkami, to wolę ballady. Jak dla mnie, najsłabszy utwór na płycie. Refren zalatuje Manowarem 5/10
10. Time Is Right - tu już kojarzy się coś z Inferno. Chyba najbliżej temu kawałkowi do Smilling Like A Killer albo do Killers, ewentualnie do Down On Me. 8/10
11. The Thousand Names Of God - ale zajebisty utwór. Zdecydowanie najlepszy na płycie. Świetny, potężny refren. Ma zdecydowanie to coś. Oby grali na koncertach, bo będą miażdżyć. Świetne. 10/10
Ostatnio zmieniony przez Corpseone dnia Pon 5:48, 04 Sie 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
LordAlvar
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 760
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 7:09, 04 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
O prawie kazdym kawalku napisales ze jest wariacja na temat czegos tam z przeszlosci a zapomniales napisac ze English Rose to wariacja na temat Christine wtedy bylby komplet
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Corpseone
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zawiercie
|
Wysłany: Pon 7:25, 04 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Jakoś mi nie przyszła Christine do głowy. Może dlatego, że jest to kawałek przeciętny i nie został w mojej głowie na długo. English Rose jest sto razy lepszy od Christine IMHO. Posłuchałem tych dwóch utworów w tym momencie - faktycznie jest podobieństwo
Ostatnio zmieniony przez Corpseone dnia Pon 7:27, 04 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
LordAlvar
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 760
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 7:27, 04 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Ja lubie obydwa. Obydwa kawalki kopia w dupe jak nalezy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Corpseone
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Zawiercie
|
Wysłany: Pon 7:28, 04 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Kopią, kopią. To jest w końcu Motorhead - musi kopać. Na Kiss Of Death jest wg mnie wiele lepszych momentów od Christine, który i tak jest dobrym kawałkiem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|