Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Co sądzisz o tej płycie? |
Najwyższa klasa thrashu |
|
0% |
[ 0 ] |
Geniuszu nie ma, ale poziom wysoki, jak na Sacrifice przystało |
|
60% |
[ 6 ] |
Takie se to dość przeciętniackie |
|
20% |
[ 2 ] |
Straszna bida |
|
20% |
[ 2 ] |
|
Wszystkich Głosów : 10 |
|
Autor |
Wiadomość |
Atreju
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 2627
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Grajewo
|
Wysłany: Sob 22:12, 07 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Cytat: |
pokasz mi miszczu,. gdzie krytykuję Slayera za to, że nawiązuje do korzeni. |
No może i tak. To było takie bardziej w próżnię. Głos wołającego na pustyni Przez ten podział ciężko już się połapać kto przyjaciel, a kto wróg .
Cytat: |
Mimo, że nigdy Defiance nie było jakims wyjątkowo oryginalnym zespołem, to na tej płycie prawie zupełnie zatracili swoją tożsamośc ulegając jakims dziwnym wpływom |
Wiesz, minęło parę latek. Ludzie się zmieniają, zbierają nowe inspiracje. Taki Slayer praktycznie działa i nagrywa w miarę regularnie. Defiance wróciło z niebytu. Może bali się współczesnych realiów i zagrania wiernej kopii samych siebie i chcieli zrobić coś na miarę obecnych czasów przy zachowaniu swojego charakteru, bo to im się udało. TAK, zachowali tożsamość, a wpływom ulega każdy i zawsze. Nie uważam, by Defiance nagle tak drastycznie zmieniło oblicze. To jest tylko oblicze po liftingu, ale tak jak przy liftingu - tworzywo to samo, tylko przybiera nieco inną formę
Cytat: |
Chciałem starego dobrego DDefiance i go nie dostalem |
Ja dostałem za to nowy, równie dobry Defiance, chociaż ten NOWY nie oznacza, diametralnie inny, a raczej odświeżony. Stary Defiance w nowych szatach.
Ostatnio zmieniony przez Atreju dnia Sob 22:14, 07 Lis 2009, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 22:16, 07 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
a co myslisz o płytce Sacrifice - Apocalypse Inside? Najnowsza to cos pomiędzy SOM i SI własnie, więc jesli nie lubisz Apocalypse Inside, to wiele wyjasnia. Ja tez w sumie wolę cos pomiędzy Forward To Termination i Soldiers ... Ale łykam ostatnią, bo to nadal 100% Sacrifice.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Atreju
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 2627
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Grajewo
|
Wysłany: Sob 22:18, 07 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Ostatnią dobrą płytą są żołnierze. Jest to też najlepsza płyta Sacrifice.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
skullfucker skullfucker
Gość
|
Wysłany: Nie 17:55, 08 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
pan_Heathen napisał: |
Sacrifice przynajmniej nagrało płytę, jakiej oczekiwali fani - klasycznie thrashową nawiązująca do "Soldiers Of Misfortune" |
na pewno mamy takie same płyty - ja natomiast wyraźnie słyszę echa dwóch pierwszych płyt (szczególnie w liniach basu i aranżacjach). Nie bez powodu są także nowe wersje utworów, które jak widać dziś nic a nic się niezestarzały - są dalej kapitalne. Cała płyta też jest kapitalna
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 19:03, 08 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Intensywności Forward to Termination nie uświadczysz na tej płycie, a to chyba jednak troszkę bardziej rzutuje na odbiór, niż linia basu. Płyta jest najbliżej Soldiers of Misfortune.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
skullfucker skullfucker
Gość
|
Wysłany: Nie 19:57, 08 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
eee tam
|
|
Powrót do góry |
|
 |
sarcofag
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 2254
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z mrocznego sromu
|
Wysłany: Pon 10:41, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Atreju napisał: |
Zważywszy na fakt, że Testament nagrał płytę kapitalną, niemal doskonałą |
Lol to ci tez juz wydaja plyty jak Exodus co roku?
Rzuc kto line do nowego Testament , bo ostatni jaki slyszalem bo bylo gowniane Formation Of De-costam
Ostatnio zmieniony przez sarcofag dnia Pon 10:41, 09 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Atreju
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 2627
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Grajewo
|
Wysłany: Pon 10:42, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
A puszczałeś z CD czy z mptrzy? To różnica. Mnie płyta skopała niemiłosiernie. Tego oczekiwałem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Last Axeman
Administrator
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 13369
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Pon 14:24, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Ja mam oryginał ostatniego Testament, ale przez kilka miechów miałem tylko mpchujki i też byłem bardzo zadowolony z zawartości. Testament w pigułce. Tak samo jak i "World Painted Blood" jest Slayer'em w pigułce.
Moja wiedza na temat całej twórczości Sacrifice jest jeszcze niekompletna, ale odnoszę wrażenie, że "The Once I Condemn" jednak nieco bliżej do "Forward To Termination" niż "Soldiers of Misfortune". Wskazuje na to m.in. nacisk na pęd i gitarowy atak kosztem bardziej technicznego podejścia.
Ostatnio zmieniony przez Last Axeman dnia Pon 14:25, 09 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 14:46, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
No nie wiem, własnie tego pędu i wściekłosci brakuje na TOIC. Ale może każdy subiektywnie postrzega to inaczej.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Last Axeman
Administrator
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 13369
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Pon 15:09, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Hmm...muszę więc do tego powrócić i skonfrontować
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Last Axeman
Administrator
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 13369
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Pon 19:03, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Raczej podtrzymam swoją opinię - sporo tu stosunkowo prostego napierdolu, a mniej techniczenia. Nieważne zresztą. W każdym razie album jest ze wszech miar udany. Obecnie podoba mi się nawet bardziej niż kiedy obsłuchiwałem go kilka tygodni temu. Znakomicie brzmi. Soczyście, tłusto i agresywnie...niczym produkcję Sneap'a. Podobnie zaaranżowane są same kompozycje więc wszystko gra i do siebie pasuje jak trza. Całości słucham na wdechu. Trudno mi nawet wyróżnić jakieś konkretne utwory....no może "Desolation Alive" za większą od reszty złożoność i mnogość ciekawych motywów. No i Urbinati, którego krzyko-ryk się nie starzeje i wypada dzisiaj bardziej przekonująco od krzyków zabójczego Tomka. Zresztą cały "The Once I Condemn" sprawia mi więcej radochy niż nowy Slayer (również skądinąd udany). "World Painted Blood" posłucham jednak dopiero za chwilę w końcu w porządnej jakości więc wówczas powinienem ostatecznie przekonać się, który materiał będzie wyżej. Jak na razie nieznacznie z przodu Poświęcenie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 19:05, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
jest tu dużo stosunkowo prostego napierdolu, ale nie tak intensywnego jak na FTT, no ludzie złoci!!! A i SOM nie jest jakąś technothrashową pozycją przeciez.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Last Axeman
Administrator
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 13369
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Pon 19:09, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Nie popadaj w skrajności;). Napierdol jest porównywalny jak najbardziej, ze wskazaniem jednak na FTT. Tego nie neguję. SOM nie jest techno thrash'owy w dosłownym tego słowa znaczniu, ale jest bardziej złożony od wcześniejszych.
Ostatnio zmieniony przez Last Axeman dnia Pon 19:10, 09 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
skullfucker skullfucker
Gość
|
Wysłany: Pon 19:58, 09 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Atreju napisał: |
A puszczałeś z CD czy z mptrzy? To różnica. Mnie płyta skopała niemiłosiernie. Tego oczekiwałem. |
Puszcza z winyla - wiem bo sam mu załatwiałem
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|