![Forum](default) |
Power of Metal + mocna strona metalu +
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Meltorm
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 3889
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 13:21, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Dziadzio napisał: |
tak jak obraz Picassa nabazgrany węglem na papierze będzie zawsze obiektywnie lepszy od pięciometrowego obrazu z setka kolorów i szczegółów namalowanego przez kopistę Matejki.
. |
Akurat z tym się nie zgadzam
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subSilver/images/spacer.gif) |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 13:25, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Dziadzio napisał: |
pan_Heathen napisał: |
No to zdecydowania większosc wykonawców nie ma obiektywnie dobrych płyt
bo o ilu wydawnictwach mozna powiedziec, ze otworzyly nowe drzwi, są wpływowe czy że cokolwiek rewolucjonizują? O niewielu. |
Napisałem "np.", ale zgadza się, płyt naprawde dobrych w metalu nie ma znowu tak wiele, 90% to powtarzanie po większych/lepszych kapelach. Oryginalność to przecież podstawowa sprawa w sztuce, nie? Masz swój styl, albo nie, jesteś utalentowany i realizujesz swoje własne wizje, albo nie. Wolisz słuchać Led Zeppelin czy Kingdom Come? Running Wild czy Leatherwolf? Maiden czy Arię? Judasów czy Primal Fear?Weź ostatnie Motorhead - świetna płyta?Tak. Rewolucyjna?Nie. To dlaczego świetna? Bo Motorhead jest nie do podrobienia, ma swój oryginalny styl i ta płyta to Motorhead jak zwykle, tylko, że nagrali najlepsze od dawna kompozycje. Najprostszy Motorhead zawsze bedzie obiektywnie lepszy od piatej wody po kisielu po Dream Theater, choćby nie wiadomo, jakie cuda i sztuczki goście pokazywali, tak jak obraz Picassa nabazgrany węglem na papierze będzie zawsze obiektywnie lepszy od pięciometrowego obrazu z setka kolorów i szczegółów namalowanego przez kopistę Matejki.
To jakie są Twoje kryteria dobrej płyty? Napisz, pliz. |
Dragonforce tez ma swój unikalny styl
ja się nie bawię w filozowanie, bo za chudy w uszach do tego jestem:
-Dobra płyta "obiektywnie" to taka, o której zdecydowana większosc słuchaczy ma takie zdanie.
-Dobra płyta "subiektywnie" to taka, która mnie sie podoba.
-No i zostaje jeszcze nowatorskosc i wytyczanie nowych trendów, nowego stylu, tu sprawa jest dosc jasna.
Jak się te trzy kryteria mają do siebie? Ano tak, ze występowanie jednego z nich znacząco zwiększa prawdopodobienstwo wystąpienia innych, są silnie skorelowane, ale absolutnie nie tożsame.
Ostatnio zmieniony przez pan_Heathen dnia Śro 13:27, 06 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
Oenologist
Dołączył: 18 Cze 2008
Posty: 5162
Przeczytał: 21 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 13:28, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
pan_Heathen napisał: |
Dziadzio napisał: |
pan_Heathen napisał: |
No to zdecydowania większosc wykonawców nie ma obiektywnie dobrych płyt
bo o ilu wydawnictwach mozna powiedziec, ze otworzyly nowe drzwi, są wpływowe czy że cokolwiek rewolucjonizują? O niewielu. |
Napisałem "np.", ale zgadza się, płyt naprawde dobrych w metalu nie ma znowu tak wiele, 90% to powtarzanie po większych/lepszych kapelach. Oryginalność to przecież podstawowa sprawa w sztuce, nie? Masz swój styl, albo nie, jesteś utalentowany i realizujesz swoje własne wizje, albo nie. Wolisz słuchać Led Zeppelin czy Kingdom Come? Running Wild czy Leatherwolf? Maiden czy Arię? Judasów czy Primal Fear?Weź ostatnie Motorhead - świetna płyta?Tak. Rewolucyjna?Nie. To dlaczego świetna? Bo Motorhead jest nie do podrobienia, ma swój oryginalny styl i ta płyta to Motorhead jak zwykle, tylko, że nagrali najlepsze od dawna kompozycje. Najprostszy Motorhead zawsze bedzie obiektywnie lepszy od piatej wody po kisielu po Dream Theater, choćby nie wiadomo, jakie cuda i sztuczki goście pokazywali, tak jak obraz Picassa nabazgrany węglem na papierze będzie zawsze obiektywnie lepszy od pięciometrowego obrazu z setka kolorów i szczegółów namalowanego przez kopistę Matejki.
To jakie są Twoje kryteria dobrej płyty? Napisz, pliz. |
Dragonforce tez ma swój unikalny styl
ja się nie bawię w filozowanie, bo za chudy w uszach do tego jestem:
-Dobra płyta "obiektywnie" to taka, o której zdecydowana większosc słuchaczy ma takie zdanie. |
Problematyczne rozumowanie. Zależy na jakiej grupie słuchaczy się opierasz Jeśli na 15letnich fanach Gamma Ray w przypadku płyt Napalm Death, to...
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
Ivanhoe
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Sprzed monitora
|
Wysłany: Śro 13:28, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
@tloluwin -> Dziadzio Ci już sporo dobrze wyjaśnił, ale dodam jeszcze parę rzeczy od siebie:
tloluwin napisał: |
ale chyba się nie rozumiemy co do pojęcia "obiektywnie dobra płyta" - spoko obiektywnie można uznać żę ktoś dobrze gra, sprawnie, technicznie rytmicznie- że potrafi, ale nie da się obiektywnie stwierdzić że płyta "obiektywnie ma to coś". |
Tu się zgadzamy, o tym, czy coś Ci się spodoba nie decyduje zawsze poziom płyty, lecz to, czego się nie da obiektywnie zmierzyć, czyli jak powiedziałeś "to coś".
Cytat: |
Czy uważasz że płyta której nie lubisz jest dobra? |
Nie muszę płyty lubić, by stwierdzić, że jest DOBRA. Na odwrót - to, że coś lubię nie jest równoznaczne z tym, że jest to coś wartościowego i ambitnego. Po prostu nie ma sensu dorabiać sobie ideologii do muzyki, jaką się lubi. Jeżeli komuś się podoba np. ostatni album Within Temptation, to ok, luz, wszystko w porządku. Ale jeżeli zacznie pisać, że to bardzo dobra płyta, wartościowa i ambitna, to się po prostu ośmiesza.
Tak samo jak osoba, która nie akceptuje, że Black Sabbath to rewolucyjny, klasowy zespół, bez którego nie byłoby wielu późniejszych kapel, jest po prostu wieśniakiem.
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
Dziadzio
Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 165
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 13:29, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Meltorm napisał: |
Dziadzio napisał: |
tak jak obraz Picassa nabazgrany węglem na papierze będzie zawsze obiektywnie lepszy od pięciometrowego obrazu z setka kolorów i szczegółów namalowanego przez kopistę Matejki.
. |
Akurat z tym się nie zgadzam ![Wink](http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_wink.gif) |
I dlatego też nie możemy się dogadać w kwestii muzyki Talent, geniusz czy generalnie iskra od Bozi podane na drewnianym talerzu, dla mnie zawsze bedą wiekszą wartością w sztuce, niż wtórność podana na złotej tacy. Tak jak pięcioznakowe E=mc2 jest większym wydarzeniem w nauce niz 10stronicowy wzór z kolorowymi wykresami opisujący orbity księżyców Jowisza
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
pan_Heathen
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 9422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 13:31, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Cytat: |
Problematyczne rozumowanie. Zależy na jakiej grupie słuchaczy się opierasz Jeśli na 15letnich fanach Gamma Ray w przypadku płyt Napalm Death, to... ![Wink](http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_wink.gif) |
Na opinii wszystkich, którzy kupili oryginał
A powazniej, liczy sie usredniona opinia wszystkich, ktorzy dany materiał w całosci poznali - inne kryteria będą niescisłe. Z dobrodziejstwem inwentarza.
Zajrzyj na RateYourMusic, tam ta metoda działa i zwykle się sprawdza - dobre intuicyjnie płyty mają wyzsze srednie oceny.
Ostatnio zmieniony przez pan_Heathen dnia Śro 13:32, 06 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
Dziadzio
Dołączył: 23 Cze 2008
Posty: 165
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 13:33, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
pan_Heathen napisał: |
Na opinii wszystkich, którzy kupili oryginał
|
To w tym momencie mamy za małą próbę do badań
EDIT: jeśli Dragonforce ma swój unikalny styl grania, to facet z abażurem na głowie i w woderach tez ma swój unikalny styl ubierania się Rozdzielajmy poczernobylskie mutacje od normalnych, zdrowych osobników, pliz...
Ostatnio zmieniony przez Dziadzio dnia Śro 13:39, 06 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
Meltorm
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 3889
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 13:39, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Dziadzio napisał: |
Meltorm napisał: |
Dziadzio napisał: |
tak jak obraz Picassa nabazgrany węglem na papierze będzie zawsze obiektywnie lepszy od pięciometrowego obrazu z setka kolorów i szczegółów namalowanego przez kopistę Matejki.
. |
Akurat z tym się nie zgadzam ![Wink](http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_wink.gif) |
I dlatego też nie możemy się dogadać w kwestii muzyki Talent, geniusz czy generalnie iskra od Bozi podane na drewnianym talerzu, dla mnie zawsze bedą wiekszą wartością w sztuce, niż wtórność podana na złotej tacy. Tak jak pięcioznakowe E=mc2 jest większym wydarzeniem w nauce niz 10stronicowy wzór z kolorowymi wykresami opisujący orbity księżyców Jowisza ![Wink](http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_wink.gif) |
Nie nie, dogadamy się, ja rozumiem. Chodziło wyłącznie o przypadek Picassa
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
Jan Łomignat
Dołączył: 21 Cze 2008
Posty: 1521
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 13:51, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Dziadzio napisał: |
Jan Łomignat napisał: |
Niektóre wypowiedzi Dziadka mnie zniszczyły Ale w przypadku muzyków wypowiadających się o technice trzeba brac pod uwagę fakt, że najczęściej po dobrych technikach jeżdżą Ci, którzy sami bardzo by tak chcieli, ale nie umieją/nie chciało im się cwiczyc
Jasne że technika nie jest wyznacznikiem. Sam o wiele bardziej wolę posłuchac np Bathory niż niektórych solowych płyt Satcha, Vaia, czy Cacophony; ale najeżdżanie na zespół za to że gra muzykę skomplikowaną technicznie to jakiś żart. Alexi Laiho miał ochotę wypracowac sobie sweeping i stał się w tym mistrzem. Slash czy Wylde postawili na klasyczne rakenrolowe szarpanie strun. Clapton postanowił opanowac świetnie wykorzystanie vibrata i bendy. I jeden z nich ma by gorszy od innego bo ma inne priorytety? Nie wiem Dziadek, może to coś z Tobą jest nie tak, ale ja potrafię się zachwycic i płytami Motorhead i chociażby ostatnim albumem Death, który jest bardzo techniczny. Jakbyś spotkał dżina który powiedziałby: "jeśli zechcesz to zrobię z Ciebie Portnoya", to oczywiście byś odmówił, i wolałbyś zostac drugim Mickeyem Dee? Jakoś w to nie wierzę. Nie trzeba lubic takiego grania, mnie np szlag by trafił jakbym miał posłuchac dwóch albumów Vaia pod rząd, że o grubym Szwedzie nie wspomnę (a o Dragonforce to już całkiem), ale mma do nich szacunek i zamiast mówic techniczne=chujowe myślę sobie, "o rany, ale ci kolesie są zajebiści. Chciałbym miec ich umiejętności chociażby do grania zupełnie innej muzyki. |
Nie rozumiemy się Nie jade na technikę samą w sobie, tylko na gości/zespoły, które techniką zasłaniają braki kompozytorsko-talentowe, tudzież słuchaczy, dla których technika i stopień formalnej złożoności muzyki jest jedynym wyznacznikiem wartości grania. Mickey Dee to zajebisty technik, wypierdalacz pierwszej wody, ale gra w Motorhead, a nie w Dream Theater. Wyobraź sobie muzykę Motorhead z garami Portnoya z jakiejś płyty DT - farsa. Muzyk jest dobry, gdy gra dokładnie to, czego muzyka potrzebuje, ani dźwięku więcej. Tak samo jest z Fenrizem czy Frostem. Dlatego każdy, któ mówi, że im więcej dźwięków, tym lepiej, a reszta się nie liczy, nie ma racji. Sama technika bez pomysłu na muzykę i jakiejś głębszej wizji jest pusta, jest bezużytecznym narzędziem. Słuchasz muzyki czy techniki? Ludziska się jarają Bastardem Kata, że najlepszy bo najbardziej techniczny, a ja się jaram, bo tam sa najlepsze teksty w twórczości Romka. Taka jest miedzy nami różnica. Wokalista mógłby dla nich popierdalać Pana Tadeusza po chińsku, byle była technika, wtedy płyta jest dobra. Albo śpiewać o pokemonach. Mnie w metalu interesuje coś więcej, mówiąc krótko. Treść. Kontekst. Wizja. I jak zespołowi udaje się to realizować. |
No i git, jeśli technika nie jest osłoną maskującą braki kompozytorskie to niech płyta będzie tak techniczna jak sobie chce. Ważne by muzyka się broniła.
Dziadzio napisał: |
A jakbym spotkał dżina, to powiedziałbym mu, że chce nowy album Celtic Frost co rok, a nie jakies pierdoły o Portnoyu Masz jakieś problemy z niską samooceną, że chciałbyś byc kimś innym? ![Wink](http://picsrv.fora.pl/images/smiles/icon_wink.gif) |
czytaj tak długo aż zrozumiesz o co mi chodziło
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
Sebol
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 2681
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 18:23, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
@Dziadek:
Moim zdaniem masz poważne problemy z rozumieniem tekstu pisanego.
Napisałem wcześniej, że nie lubię danej płyty dlatego, że tylko jest najbardziej techniczna. Napisałem, że najczęściej, nie zawsze, lubię najbardziej płyty które okazują się najbardziej techniczne. Czaisz różnicę?
Ogólnie najważniejszy jest dla mnie balans technika/kompozycje, jeśli technika użyta jest do wzbogacenia kompozycji, jeśli kompozycje nic nie tracą na zawartej w nich technice to jest właśnie złoty środek dla mnie. I dlatego najbardziej lubię Bastard, bo są tam kapitalne kompozycje a że zostało to osiągnięte przy pomocy większych fajerwerków technicznych niż na innych płytach Kata? Uważasz, że to źle?
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
Gość
|
Wysłany: Śro 21:39, 06 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Dziadzio napisał: |
Przykładowo AC DC czy Motorhead to surowe mięso pieczone nad ogniskiem, a te wszystkie techniczne kapele to fastfoody. |
wybacz szerosc, ale AC/DC to zwykle gowno przy Nocturnus. gowno z muchami. zawsze wolalem fastfooda od gowna.
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
piciu6
Moderator
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 16261
Przeczytał: 23 tematy
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Ostrowiec przede wszystkim
|
Wysłany: Pią 15:40, 08 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
necrovomit74 napisał: |
Dziadzio napisał: |
Przykładowo AC DC czy Motorhead to surowe mięso pieczone nad ogniskiem, a te wszystkie techniczne kapele to fastfoody. |
wybacz szerosc, ale AC/DC to zwykle gowno przy Nocturnus. gowno z muchami. zawsze wolalem fastfooda od gowna. |
no tak , źeby uzyskać w ogóle jakąś wartość dodatnią fasftooda , trzeba zelźyć potencjalnych antagonistów . oczywiste i prymitywne.
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
Gość
|
Wysłany: Pią 16:14, 08 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
necrovomit74 napisał: |
AC/DC to zwykle gowno przy Nocturnus. gowno z muchami. zawsze wolalem fastfooda od gowna. |
konkret proszę
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
progmetall
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 13009
Przeczytał: 32 tematy
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 23:46, 08 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Jazz nie lubię .Muzyka nieudaczników ,którzy nie mają talentu , nie potrafią wymyślić znakomitej kompozycji tylko pitolą na trzy.
Techniczny metal lubię , bo tam są KOMPOZYCJE .Same improwizacje są gówno warte.
Z tej prostej przyczyny słucham ZERO HOUR , CYNIC , CANVAS SOLARIS ,a nie jazzu.
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
Gość
|
Wysłany: Sob 0:23, 09 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
od kiedy to się pisze przecinek, poprzedzając go spacją?
jazz nie jest taki zły. nie chłonę wszystkiego, ale np. płyty pana McLaughlina czy Armstronga i nie twierdzę, że to muzyka "dla nieudaczników". wbrew pozorom, to nie są przypadkowe dźwięki to jest w tym najciekawsze.
ja po części opowiadam się za Dziadziem, że technika wykonania nie zawsze jest wprost proporcjonalna do wartości muzyki i uważam, że można zrobić kawał zajebistej muzy bez pierdyliarda lat siedzenia po 36 godzin dziennie i łojenia na gitarze. takiego Dream Theater po prostu nie znoszę (sama nazwa wywraca mi jelita) ale Pendragon, Gazpacho czy Riverside łykam bez popity. nie ma tam popisywania się w stylu "ile to ja nie wysram dźwięków na sekundę" a i tak muzyka jest wspaniała. już nie mówiąc o tym, że wolę Motorów czy AC/DC posłuchać zamiast Drim Sweter
|
|
Powrót do góry |
|
![](http://picsrv.fora.pl/subBlack/images/spacer.gif) |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|